środa, 22 lutego 2012

Nieprzyjemna prawda o ludziach

Witam. Dzisiaj przystąpiłam do blogowiczów :)
To może się przedstawię.A więc jestem 13 letnią dziewczyną , mieszkam w małym miasteczku , moim największym marzeniem jest zwiedzić Paryż , zostać aktorką , lub piosenkarką , bardzo lubię czytać książki , teraz na przykład czytam ,, hera moja miłość''. Kocham książki wojenne , muzykę taką jak Lady Pank . Ale nie myślcie , ze jestem jakąś nudziarą :) Mam poczucie humoru i to wielkie tak przynajmniej mówią moi znajomi.
Umiem zaszaleć :) Ale mam dopiero 13 lat :p Nie jestem jedna z tych dziewczyn które ida z papierosem przez ulice dla szpanu .Moim koleżanką , znajomym czasami zadaje pytanie ,, A rakiem tez bedziesz szpanować ?'' Oni wtedy sie smieją . Jestem dziewczyną która  ma tak jak kazde dziecko marzenia ktore juz wymieniłam , i chce je spełnić . Nie jestem nastolatką która mozna ustawić pod własne ,, dyktando'', mam swoje zdanie , i jesli nie zgadzam sie z czymś to mowię to , a jesli ktos mi w cos nie wierzy to probuje to udowodnic . Ok to chyba o Mnie juz tyle. Jak w tytule napisałam dzisiaj bedzie mowa  o nieprzyjemnej prawdzie o nas ludziach .
A więc tak spałam wczoraj u kuzynki . Wstałysmy o 10 :00 posiedziałysmy pogadałysmy itd jak to nastolatki . I nastepnie postanowilam pojsc do domu . Szłam miastem gdy nagle zauwazyłam staruszke z ciezkimi torbami , która juz ledwo idzie . Postanowiłam jej pomoc.:
-Dzień Dobry proszę Pani - Powiedziałam z uśmiechem na twarzy .
-Dzień Dobry dziecinko
-Widzę , ze te torby sa bardzo cieżkie , może Pani pomogę ?-zaproponowałam
- Oczywiście . Odparła starsza Pani z uśmiechem na twarzy
Zaraz uśmiech z  twarzy miłej staruszki  znikł .
-Cos sie stało ?-zapytałam
-Mieć takie dziecko w domu czy nawet w rodzinie to skarb- powiedziala Pani
- Przesadza Pani - Powiedziałam - , ale dziekuje bardzo
- Ja nie mam nikogo takiego , kto poszedłby ze mna  na zakupy wypił herbate czy nawet zagrał w karty .
- A Pani wnuczeta ?- zapytałam
-Gdy tylko weszli w okres dorosłego zycia zapomnieli o Babci , Czasami dzwoni tylko moja wnuczka Ania , ale to tylko jak jej sie cos o mnie przypomni -powiedziala
- Na pewno o Pani pamietaja maja Pania w sercu . Moze jest im ciezko znalesc wolny  czas ?
- Możliwe , ale myśle , ze w swieta nie pracują.
-Świeta tez pedza Pani sama ?- zdziwiłam się
-Nie nie sama -uśmiechneła się
- Uff juz myslałam-odparłam
- Spędzam je z Psem Maksem
W tym momencie zrobiło mi sie bardzo smutno . Nie mogłam sobie wyobrazic jak ja bym spedzala swieta bez rodziny  , tylko siedzialabym sama w domu a moja rodzina uradowana  z tego dnia bylaby gdzies na ziemi  w ciepłym domu , w domu pełnym szczescia a ja siedziałabym przygnebiana patrzac w telewizor .
Pomyślałam jak Ci młodzi ludzie mogli zostawić swoją Babcie ? Która niemal jest ich Matka ?
Doszłysmy do domu Starszej kobiety juz chcialam isc gdy nagle ona powiedziala :
-Wejdz dziecinko ja nie gryzę .
Zgodzilam sie weszłam do pieknego mieszkania. Usiadłam na fotelu gdy nagle starsza pani pojawiła sie z szklankami herbaty.
Siedziałysmy chyba tak z godzinę . Opowiadała mi o swoim męzu , o wnuczętach. Oraz o latach gdy była młoda. Powiedziala mi wtedy bardzo wazne słowa
,,Rodzina Bogiem silna, staje się siłą człowieka i całego narodu.''
- To słowa naszego papieża Jana Pawła II powiedziała .
Spojrzałam na zegarek dochodziła godzina 14.
Postanowiłam wracać do domu . Gdy byłam juz na  podwórku Kobieta wyszła z domu i powiedziała;
-Odwiedzisz mnie jeszcze kiedyś ?
- Oczywiscie -usmiechnełam sie pokiwałam na pozegnanie .
Wracajac do domu naszla mnie myśl , ze nie chce byc taka jak wnuczkowie Pani Marii .
I pomyślałam ,ze za mało czasu poswiecałam mojej Babci która już odeszła z tego swiata razem z moim Dziadkiem [*]
Ale na pewno gdyby nadal zyli nie zostawiłabym ich na pastwe losu tak jak zrobili to wnuczeta Pani Marii ,
To jest cos okropnego . Mam nadzieje , ze któregoś pieknego dnia wnuczeta Pani Marii przyjada do niej i odwiedza ja wytłumacza dlaczego nie przyjezdzali.
Byłaby wtedy bardzo szcześliwa :)
Weszłam do mojego domu i usmiechnełam sie , ze nie jestem sama  . Mama jak co wieczór oglądała swój serial , brat wyszedł do kolegi , a mój Tata był w pracy , cieszyłam sie ze codziennie gdy wchodze do domu witaja mnie moje kochane pieski . Pomyslalam wtedy , ze nigdy bym nie chciala tego stracic .


Na dzis to juz tyle :)

Dobranoc :)

2 komentarze:

  1. 'Hera moja miłość' - jedna z moich ulubionych książek. :)
    Zapraszam do sb.

    OdpowiedzUsuń
  2. wow!! Dziewczyno to jest ssuper... takie przejmujące...naprawdę można się zastanowić...rzadko kiedy wyrażam dobrą opinie o innych dziewczynach, które piszą o swoim życiu one mnie nudzę i tylko jedna dziewczyna nie...piszę rozważnie tak jak ty..

    OdpowiedzUsuń